Bogato niuansowane, czasami tryskające humorem prostolinijnym, częściej zaś kpiną metaforyczną, delikatną, wielowarstwową, choć zawsze ostrą niby brzytwa � felietony Michalkiewicza dosięgają wrogów (głównie wszelkiej maści lewaków i farmazonów) w czułe miejsca. Tam zaś, gdzie autor rezygnuje z kpiarstwa na rzecz przekazu prelekcyjnego � dostajemy wykład, charakteryzujący się żelazną logiką i użyciem argumentów, których celność demoluje przeciwnika.(...). Wstępem opatrzył Waldemar Łysiak.
Kolejny znakomity zbiór publicystyki Stanisława Michalkiewicza. Czy SM jest politycznym prorokiem? Chyba tak, skoro już 3 lata temu dokładnie przewidział obecny kryzys ekonomiczny spowodwany kreowaniem pieniądza z powietrza. Książkę przedmową opatrzył prof. R. Gwiazdowski, rysunkami przyozdobił Arkadiusz Gacparski.
Zdaję sobie sprawę, że lektura nie nastraja optymistycznie, że książka jest rodzajem kroniki agonii, ale trudno - moim celem jest przede wszystkim przedstawienie sytuacji i kierunku jej ewolucji, ponieważ warunkiem podjęcia skutecznego remedium - o ile jest ono jeszcze w ogóle możliwe - jest trafna diagnoza. Być może z tego powodu książka wzbudzi sprzeciw, zwłaszcza wśród ludzi przekonanych, że wszystko powinno zakończyć się wesołym oberkiem..."