Teksty, które składają się na ten tom - opublikowany we Francji w 1956 roku, a w Polsce dopiero dziś - są prawdziwym odkryciem. Ich nowość nie polega na obranych środkach wyrazu ani na podejmowanych tematach: od pierwszej napisanej strony Saint-Exupéry panuje nad własnym stylem i we wszystkich pismach wykazuje troskę o te same ludzkie problemy nowość dotyczy gatunków literackich, do których Saint-Exupéry nas nie przyzwyczaił: odkrywamy go jako nowelistę, reportera, autora artykułów i przedmów. I co ważne: zebrane stronnice jakością nie ustępują najwybitniejszym dziełom pisarza. Znalazły się tu takie teksty, jak Lotnik, pierwsze linijki napisane przez Saint-Exupéry’ego, reportaże z Rosji i z frontu wojny domowej w Hiszpanii, Pilot i moce natury, opowieść o walce, jaką Saint-Exupéry musiał stoczyć z rozpętanymi żywiołami podczas lotu zwiadowczego nad Patagonią.
Drugie wydanie książki, która kilka lat temu ukazała się nakładem krakowskiego „Znaku”. Poświęcona jest pierwszym chrześcijanom, którzy w czasie prześladowań w imperium rzymskim oddawali życie za wiarę oraz reakcjom, jakie ta męczeńska śmierć wywoływała wśród ówczesnych elit umysłowych, zwłaszcza zaś filozofów. Autor dowodzi, że chrześcijańska postawa wobec śmierci doskonale wpisywała się w życiowy ideał filozofa, jaki rozpowszechniony był wówczas w świecie rzymskim. To wyjaśnia, dlaczego obserwując męczeństwo chrześcijan wielu myślicieli przekonywało się do chrześcijańskiej wiary. Praca Karłowicza to doskonałe studium relacji między antyczną filozofią grecką a pierwotnym chrześcijaństwem.
"Sylogizmy goryczy" Emila Ciorana to książka o tyle wyjątkowa w twórczości tego rumuńsko-francuskiego myśliciela, że stanowi prawdziwą kopalnię aforyzmów. Opublikowana w 1952 roku, była drugą, jaka ukazała się we Francji, gdzie Cioran, radykalny antykomunista, osiadł na stałe. W Rumunii był to okres represji, brat Ciorana i jego liczni znajomi znaleźli się w więzieniu, a jego książki były zakazane. We Francji wszakże "Sylogizmy.." przysporzyły autorowi znakomitych recenzji, ale nie czytelników. Musiał na nich czekać jeszcze kilkanaście lat.
Georges Dumézil (1898-1986) dokonał wręcz kopernikańskiego przełomu w badaniach nad tradycjami mitologiczno-epicko-historycznymi ludów kręgu indoeuropejskiego, tworząc teorię trzech funkcji. Jego ustalenia wpłynęły znacząco na techniki interpretacji przekazów narracyjnych w ogóle. Prace tego poligloty i polihistora humanistyki tłumaczono na wiele języków. Bogowie Germanów to pierwszy polski przekład książki Dumézila. Książki bardzo ważnej w dorobku uczonego i w jego studiach nad ideą indoeuropejskiego trójpodziału.
Holenderski psycholog ukazuje możliwości radzenia sobie z homoseksualizmem. W oparciu o doświadczenia zdobyte w trakcie wieloletnich badań klinicznych stawia on tezę, że “odmienne orientacje seksualne” nie są uwarunkowane genetycznie, a więc można je leczyć.
Zbiór błyskotliwych esejów długoletniego redaktora naczelnego „Frondy”. Autor powtarza za Janem Pawłem II, że dziś toczy się bój o duszę tego świata i analizuje różne fronty tej walki, które przebiegają przez nie przez okopy i zasieki, lecz przez redakcje, sale sądowe, wytwórnie filmowe czy uniwersytety. Autor demaskuje m.in. fałszerstwa seksuologa Alfreda Kinseya czy antropolog Margaret Mead, odkrywa drugie dno w twórczości Czesława Miłosza i Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, pisze o inicjacjach demonicznych, o współczesnych mechanizmach prowokacji, manipulacji i dezinformacji, zastanawia się nad sensem cierpienia czy istnieniem małżeństwa. Prezentuje unikalny w polskim pisarstwie sposób przykładania miar duchowych do zjawisk społecznych, kulturowych i obyczajowych. Obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce zrozumieć dzisiejsze procesy cywilizacyjne.
Tłumy są zawsze tą siłą, która rozsypuje zmurszałą budowlę cywilizacji. Wtedy spełniają swą rolę, a siła polegająca na ilości jest wówczas ideą przewodnią historii. Czy nasza cywilizacja nie potrafi ujść podobnego losu? Można się tego lękać, ale nie wiemy tego jeszcze. Tak czy inaczej, musimy przygotować się na rządy tłumów, skoro bez najmniejszego zastanawiania się usuwano wszystkie przeszkody, które mogły nie dopuścić do władzy tłumu.
Przyjęcie jakiejś etyki jest rozsądne i celowe. Nasuwa się jednak pytanie: jeśli już mam jakąś etykę mieć, to skąd ją wziąć? Kto ma o tym rozstrzygać, jakimi zasadami będę się kierował w życiu? Książka o. Bocheńskiego przybliża odpowiedź na to zasadnicze pytanie...
Reprint pierwszego wydania z 1946 roku. Wtedy praca ta została wydana w Rzymie jako Zeszyt Nauki Chrystusowej - miesięcznika wydawanego przy Polskich Siłach Zbrojnych.Ze wstępu: "Celem tej pracy jest udostępnienie źródłowych wiadomości o urzędowej filozofii współczesnego bolszewizmu. Jej przedmiotem jest (..) tylko i wyłącznie zbiór doktryn obowiązujących współcześnie w Z.S.R.R. jako podstawa nauczania w szkołach i stanowiący kanon, którego winni się trzymać wszyscy działacze partyjni".
Jest to praca pionierska w tej dziedzinie (w języku angielskim ukazała się już w 1965 r.) i autor nie rości sobie w niej pretensji do doskonałości i kompletności. Nie chce tez dostarczać dowodów na korzyść religii, ani tworzyć pełnej filozofii religii. Pragnie jedynie wykazać, że w religii można wyróżnic aspekty, które można poddać analizie logicznej(podobnie jak w innych naukach).