Jedno z najważniejszych dzieł Konecznego omawia genezę, rozwój i wpływ kultury bizantyjskiej, także w Europie. Podkreśla, że rysem znamiennym jest jej rozbrat w dziedzinie moralności między życiem prywatnym a publicznym, co wywiera szkodliwy i destrukcyjny wpływ na życie Europy i świata zachodniego.
Dzieło stanowi rozwinięcie rozważań teoretycznych zawartych w pracy O wielości cywilizacyj. Poświęcone jest omówieniu znacznego i zwykle ujemnego wpływu cywilizacji żydowskiej na łacińską.
Refleksje nad historią Polski dokonywane w syntezach Konecznego są bardzo wszechstronne i wymagają jeszcze równie wszechstronnych opracowań w świetle współczesnych badań historycznych. Niemniej jednak sama lektura opisu dziejów dokonanych przez krakowskiego historyka jest niewątpliwie wielką ucztą intelektualną, do której każdego, zwłaszcza młodego Czytelnika, warto zawsze zachęcać. Prof. dr hab. Ryszard Polak
To niewielka broszurka autorstwa wybitnego krakowskiego historyka i filozofa dziejów, która po raz pierwszy została wydana w 1938 r. W 1985 r. ukazała się w podziemnym wydaniu Instytutu Narodowego im. R. Dmowskiego. Opracowanie porusza kwestię roli Kościoła katolickiego w formowaniu się cywilizacji łacińskiej i jego wpływu na kształtowanie się narodów Europy. Na szczególną uwagę zasługują fragmenty dotyczące różnic pomiędzy Uniwersalizmem a Ideą Narodową, której powstanie Koneczny najwcześniej dostrzega nie w Anglii i Francji, lecz w Polsce w II poł. XIII wieku, na dworach Przemysła II i Władysława Niezłomnego (Łokietka).
Czyż dwie cywilizacje znaczniejsze, spotkawszy się na sąsiedztwo, nie mogą bytować w spokoju obok siebie? Historia poucza, że nie mogą, bo oto drugie prawo dziejowe: dwie cywilizacje, znalazłszy się na tym samym terenie, muszą z sobą walczyć. Pogranicze cywilizacji żywotnych jest zawsze a zawsze widownią ich walki, i na to nie ma rady, a zresztą jest to objaw dodatni: jedynie możemy, a raczej powinniśmy starać się o to, by walka cywilizacji odbywała się zawsze w sposób cywilizowany. (fragment tekstu)
Broszura zawiera siedem artykułów autorstwa Feliksa Konecznego: Rozmnożenie bolszewizmu, Czy polityka należy do cywilizacji?, Państwo a metody życia zbiorowego, Nauka a cywilizacje, Prawda a cywilizacje, Harmider etyk, Rodowód monizmu prawniczego.
Młodzież idzie na lep doktryn i programów słabszych, nadaje rozgłos ''politykom'' pozbawionym zmysłu politycznego, którzy zyskują następnie zwolenników i wśród dorosłych, wśród mniej dojrzałych politycznie. Programy najsłabsze, dla narodu najgorsze, a częstokroć fatalne - bywają najgłośniej reklamowane i w danym razie mogą się nawet wybić na pierwszy plan samym krzykactwem, oszałamiając ogół, zagłuszając rozumniejszych, lecz mniej biegłych we wrzasku. Używanie młodzieży do reklamy wiedzie przeto do obniżania poziomu umysłowego w zakresie życia publicznego.
Jest to pionierska i odkrywcza publikacja na temat istoty cywilizacji, w której scharakteryzowane i usystematyzowane zostały cechy siedmiu wyodrębnionych przez prof. Feliksa Konecznego cywilizacji, ukazany został ich rozwój oraz relacje między religiami i cywilizacjami. Jest to praca wybitnego historyka i historiozofa polskiego, twórcy nauki o cywilizacjach. To ostatnia praca autora, ukończona tuż przed śmiercią, stanowi syntezę i ostateczne zreasumowanie jego poglądówna temat istoty i wielości cywilizacji.
Broszura ta stanowi wznowienie odczytu wygłoszonego przez prof. Feliksa Konecznego w 1927 r. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wybitny krakowski uczony prezentuje w nim swoją tezę, iż "nie można być cywilizowanym na dwa sposoby", odnosząc ją do dziejów Rzeczypospolitej. O ile geograficznie nie przestaniemy być pomiędzy Wschodem a Zachodem, o tyle pod względem cywilizacyjnym wcale tak być nie musi. Polska powinna - zdaniem historyka - stanowczo skierować się ku Zachodowi, albowiem w dążeniu do syntezy cywilizacyjnej zachodnio-wschodniej kryje się dla naszego kraju "nicość kulturalna i nicość polityczna".
Autor - jak sam pisze - ogranicza się do stosunku praw przyrody i praw ducha, nie badając stosunku metafizycznego duszy do ciała w ogóle, poprzestając na pewnej cząstce tego problematu.