Za życia Piusa IX jego niewinność i prawość biła światłem na całą nędzę tych, którzy go zdradzali i tronu pozbawili; po śmierci, szlachetna jego postać panować będzie nad zbłąkaną epoką, której wytknął drogę ku lepszej przyszłości. Rewolucja nie przebaczy nigdy jego pamięci, ale wdzięczność żyjącej wiarą ludzkości, błogosławić go będzie na zawsze. Pielgrzymi schodzić się będą do jego grobu, bo choćby go Bóg żadnym innym nie uświetnił cudem, już ten wystarczy cud jeden: życie takiego jak on człowieka w wieku zwątpienia, egoizmu i nienawiści.
Mimo że za pontyfikatu Piusa X nastąpiły bolesne zdarzenia w życiu Kościoła, prawdziwe klęski, mimo, że widział on dokonanie się rozdziału Kościoła i państwa we Francji i Portugalii oraz był świadkiem dechrystianizacji narodowej i społecznej, to właśnie jemu Kościół katolicki przypisuje w długim szeregu papieży rzymskich miejsce wybitne. Albowiem Najwyższy Kapłan Kościoła katolickiego odrzucił wszelki kompromis z kierunkiem polityki, mającym na celu, według wyznania samych jego inicjatorów, zniszczenie wiary, którą ochraniać było jego zadaniem.
Niezaprzeczenie Leona XIII zaliczyć należy do najwybitniejszych, dodatnich postaci XIX wieku. Jego panowanie pozostanie znaczące i zapamiętane w historii Kościoła i świata. Nie jest to jeden z tych papieży, jakich było wielu, którzy w Rzymie zostawiają pamięć swych cnót, w historii kościelnej pamięć swych starań i zabiegów, ale do wiadomości ludzi świeckich prawie się nie dostają, w zewnętrznych dziejach świata ich nie znać. W żadnym bowiem okresie historii powszechnej moralna powaga Stolicy Apostolskiej nie była większa, niż w drugiej połowie XIX wieku.