Podczas wizyty abp. Marcela Lefebvre'a w opactwie Saint Michel (Domu Generalnym Sióstr Bractwa Św. Piusa X we Francji), dokąd często lubił przyjeżdżać na kilkudniowy odpoczynek, siostry wykorzystały sposobność, by poprosić go o wygłoszenie kilku wykładów. Jak dobry ojciec, wyczuwający ukryte pragnienia swych dzieci, Arcybiskup opowiedział im podczas kilku konferencji krótką historię swojego długiego i fascynującego życia.
Rozległe doświadczenie arcybiskupa czyni jego analizę autorytatywną. Jego tekst posiada również cechę, która może być – zwłaszcza dla osób, które tylko słyszały o arcybiskupie – nieoczekiwana: jest wybitnie umiarkowany. Jeżeli autor jest „buntownikiem” (jak się nam nie przestaje mówić!), to nadzwyczaj spokojnym i uprzejmym. Jeśli to niespodzianka, to dlatego, że dano mu niewiele okazji, aby mógł zostać poznany. Wygodnie zagrzebywano go w milczeniu, z wyjątkiem sytuacji, gdy był – przez wszystkich tych, których krępowały wysuwane przezeń oskarżenia, albo po prostu stanowisko, jakie zajmuje – podawany za przykład upartego zacofania. Z tej perspektywy opublikowanie niniejszej książki to spóźniony akt sprawiedliwości.
Ostatnia książka Arcybiskupa mówi o świętości w sposób prosty, lecz bardzo głęboki. Autor opiera się na pismach św. Tomasza z Akwinu, zwłaszcza na Sumie teologicznej, bowiem „dusze odnaleźć mogą u św. Tomasza nie tylko światło wiary, ale również źródło świętości”. Praca, przeznaczona pierwotnie dla kapłanów i seminarzystów, cieszy się dużym powodzeniem także wśród świeckich. Przyjmijmy zatem to mądre i rzeczowe zaproszenie do „całkowitego ofiarowania się Bogu przez Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, a więc do przygotowania do błogosławionego życia w łonie Trójcy Przenajświętszej”.
Od prawie trzech stuleci papieże zawsze potępiali te same błędy, które nazywali „współczesnymi”. U podstawy tych wszystkich błędów (protestantyzmu, sillonizmu, progresizmu, a nawet socjalizmu i komunizmu), zatruwających dusze oraz umysły i stwarzających sytuację w jakiej dziś się znajdujemy, stoi religijny liberalizm. Ta książka przybliżając dawne Magisterium opisuje przyczyny i podstawy dzisiejszego kryzysu w Kościele katolickim.
Ks. Schmidberger wymienia przyczyny konsekracji biskupów dokonanych przez abpa Lefebvre w 1988 r. bez mandatu papieskiego. Dowodzi, iż bezpośrednią przyczyną tego aktu był stan wyższej konieczności związany z upadkiem Wiary i kryzysem w Kościele, przez co, na gruncie prawa kościelnego, zarzut schizmy jest bezpodstawny, a deklaracja ekskomuniki nieważna. Twierdzi, że Arcybiskupowi chodziło o zachowanie Kościoła w jego nadprzyrodzonym porządku zbawienia i przekazywanie wiary katolickiej w nieskażonej formie przyszłym pokoleniom.
Dlaczego książka ta nosi tytuł Oskarżam sobór!? Wybraliśmy go, ponieważ mamy słuszne powody, by zdecydowanie twierdzić – a jest to osąd oparty zarówno o wewnętrzną, jak i zewnętrzną analizę krytyczną – że „duch”, który opanował Sobór i który zainspirował tak wiele niejasnych, dwuznacznych, a nawet otwarcie błędnych tekstów, nie miał nic wspólnego z Duchem Świętym, był to raczej duch współczesnego świata, duch liberalizmu Teilharda de Chardin, duch modernizmu, sprzeciwiający się Królestwu naszego Pana Jezusa Chrystusa.