Skip Navigation
 
http://multibook.pl/2475,andrzej-zybertowicz-pociag-do-polski.-polska-do-pociagu.html

Wyszukiwarka

Cena od do

Już wkrótce ruszy nowa wersja Multibook.pl Co ucieszyłoby Państwa najbardziej?
Możliwość płacenia kartą i płatności on-line
Rejestracja klienta
Poszerzenie dotychczasowej oferty
Książki elektroniczne na e-czytniki

Powieść, poezja

Roman Konik - Ischariot , WEKTORY

Koszyk

Ilość:
mój koszyk
Stara cena:36.00PLN
Cena:32.00PLN
drukujdrukuj stronę
Powieść awanturnicza, a więc nie brakuje w niej zarówno miłości, zdrady, wybornego humoru, jak i podstawowych pytań o to, co w życiu może być najważniejsze.
Jest późna jesień 1328 roku, w Awinionie trwa pontyfikat starego i schorowanego papieża Jana XXII. Kościół zagrożony jest schizmą, w Rzymie zostaje wybrany przez Ludwika Bawarskiego antypapież Mikołaj V, do Królestwa Polski dociera fala hord heretyckich. Krakowski inkwizytor Mikołaj, dawny przyjaciel samego papieża Jana, podejmuje decyzję o porzuceniu swej posługi. W tym celu chce się udać do Awinionu po stosowną dyspensę. W podkrakowskiej karczmie podstępnie zostaje napadnięty przez bandę najemników. Życie ratuje mu Melchior - sprzedawca broni z Wrocławia, oraz Rajmund - handlarz relikwiami z bandy najemników, który w ocaleniu inkwizytora widzi dla siebie szansę na abolicję.
Połączeni losem zawiązują drużynę, mającą wspólnie ruszyć do Awinionu. Mikołaj dotrzeć chce do papieża, a Melchior z dziwacznym sługą Fulkiem i szalbierzem Rajmundem wyruszają w poszukiwaniu zagubionego manuskryptu Rogera Bacona, w którym zapisana jest tajemnica eliksiru życia. Nieprzewidziane okoliczności podróży zmieniają nagle jej cel.
Atrybuty
format 12,5 x 20,5 cm
ilość stron 462
oprawa miękka
rok wydania 2010
wydawca Firma Wektory
Komentarze
Krzysztof Krzemień

2010-11-06 07:52

Ocena: 5

We współczesnej polskiej literaturze powieści z historią w tle najczęściej zawierają mniej lub bardziej wyeksponowane elementy fantastyki. Sapkowski, Pilipiuk czy Mortka to twórcy, którzy obficie czerpią z historii, ale we wszystkich ich książkach znajdziemy magię czy dziwne stwory.

Inną drogą poszedł Roman Konik, doktor filozofii z Uniwersytetu Wrocławskiego, autor bardzo dobrze przyjętej książki popularnonaukowej „W obronie Świętej Inkwizycji”. Powieść „Ischariot” to historia niemal w 100% pozbawiona elementów fantastyki. Niemal, bo bohaterowie poszukują tajemniczego manuskryptu Rogera Bacona, który gwarantuje nieśmiertelność. Czy jednak jest to typowa wiara ludzi średniowiecza czy też elementy fantastyki w powieści? Czytelnik musi przekonać się sam.

Akcja „Ischariota” rozgrywa się pod koniec średniowiecza, a dokładniej na przełomie lat 1328/1329. Opowiada losy czterech osób, które decydują się ruszyć z Królestwa Polskiego na południe.

Każdy z bohaterów ma własne motywy. Mikołaj, dawny inkwizytor i franciszkanin, chce prosić papieża o zwolnienie z posługi. Rajmund, szalbierz, oszust i bandyta, ma nadzieję odkupić swoje grzechy. Melchior, handlarz bronią z Oleśnicy pragnie zatrzymać gwałtownie uciekające lata. Z kolei Fulko, garbaty i zbereźny sługa Melchiora, chce po prostu dobrze służyć swojemu panu.

Na szacunek zasługuje ogrom pracy, jaką wykonał autor, by wiernie oddać tło historyczne. Niełatwe kwestie narodowości, języków i polityki tamtego okresu są przedstawione z zachwycającą dbałością o szczegóły. Poznajemy dość szczegółowo procedurę inkwizycyjną, dowiadujemy się o podróży Rajmunda z Marco Polo czy o konflikcie wokół wyboru papieża.

Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeciwieństwie do husyckiej trylogii Andrzeja Sapkowskiego, bohaterowie nie lądują w samym centrum zawirowań politycznych. Cała czwórka to antybohaterowie. Każdy z nich ma wiele wad. Usiłują realizować własne, egoistyczne cele. Nikt z nich nie chce być bohaterem czy zmienić świata. Wielka polityka przechodzi gdzieś obok nich, choć kilkukrotnie mimowolnie ocierają się o nabrzmiały konflikt papiestwa z cesarstwem.

Dbałość o szczegóły to jednak nie wszystko. Roman Konik konstruuje wartką fabułę bez zbędnych dłużyzn, znakomicie wpasowującą się w klimat średniowiecznej Europy Środkowej. Jego bohaterowie nie wychodzą cało ze wszystkich tarapatów. Czasem im się udaje, a czasem zbierają spore cięgi. Czyta się to jednym tchem.

Jeśli miałbym szukać jakichś wad, to wymieniłbym brak wyraźnie zarysowanej kobiecej bohaterki. Z drugiej strony jest to zgodne ze średniowiecznymi realiami. Kobiety miały siedzieć w domach, a nie przeżywać przygody.

„Ischariot” to pozycja godna polecenia wszystkim miłośnikom historii, zarówno tej tradycyjnej, jak i przyprawionej szczyptą fantastycznego klimatu. I choć trudno jej będzie powtórzyć sukces „Narrenturmu”, to jednak jest dla niego godną konkurencją.

Donminika Woźniak

2011-03-03 10:35

Ocena: 5

Czyta się jednym tchem! Polecam
dzisiaj zakończyłem czytanie

2011-05-18 17:57

Ocena: 5

Ciekawie przedstawiona przygoda w realiach XiV w. Bez chwili nudy. Czekam na ciąg dalszy, chociaż 2 z 4 bohaterów już nie żyje.
Imię i nazwisko
Ocena
Komentarz